poniedziałek, 8 października 2012

Dotknąć nieba - Richard Paul Evans


Dotknąć nieba była moją ostatnią książką, którą zdążyłam przeczytać przed końcem września i zarazem początkiem roku akademickiego. Powiem wprost: książka jest świetna. Jest to moje 10/10 pod każdym względem. Wciągająca, ciekawa, trochę inna niż wszystkie popularne czytadła. Dzieje się to za sprawą tego, że głównym bohaterem jest mężczyzna, a nie tak jak w większości leniwych powieści zagubiona i zazwyczaj nieszczęśliwie zakochana kobieta. Od samego początku poznajemy historię Alana, ale od strony jego wewnętrznych rozterek i przeżyć. Z pozoru normalny facet, który ustawił się w życiu. Ma żonę, dobrą pracę, duży dom i pełne konto. Jednak pewnego dnia, gdy nazajutrz małżeństwo miało zamiar wyjechać na weekend, Alan dowiaduje się o wypadku ukochanej. Upadek z konia spowodował obrażenia kręgosłupa i paraliż od pasa w dół. W takiej sytuacji wyjście jest jedno: odstawić pracę w firmie na dalszy plan i zaopiekować się żoną. Tak też się dzieje. Alan decyduje się przekazać swoje obowiązki zaufanemu współpracownikowi i przyjacielowi, który zapewniał go o sukcesach w firmie, a tak naprawdę planował skraść wszystkich zleceniodawców i pogrążyć przedsiębiorstwo w bankructwie. Śmierć najbliższej i ukochanej osoby sprawiła, że dotychczasowe problemy i trudności stały się mało ważne. Ogromne długi, które Alan zaciągnął przede wszystkim na opłacenie leczenia żony, a także niespłacone kredyty i zajęcia przez komornika popchnęły zrozpaczonego człowieka do podjęcia wędrówki, która okazała się wędrówką po sens życia. Przygody, które spotykały Alana w czasie drogi nasuwają wiele przemyśleń i rozważań. Muszę powiedzieć, że była to pierwsza książka nad którą naprawdę płakałam. Wzruszyła mnie do tego stopnia, że musiałam kilkakrotnie przerywać czytanie. Stała się dla mnie prawdziwym odnośnikiem do sytuacji, które mogą wydarzyć się w moim życiu i w życiu każdego człowieka. Uświadomiła mi, że każdy dzień jest dniem niepewnym jutra. Jest to jedna z tych powieści, które na długo zapadną w mojej pamięci.


Autor : Richard Paul Evans
Tytuł : Dotknąć nieba
Wydawnictwo : Wydawnictwo Znak
Stron : 272
Rok wydania : 2012


Moja ocena :  10 / 10

2 komentarze:

  1. Evansa do tej pory czytałam tylko Stokrotki w śniegu, ale Dotknąć nieba też mi się marzy. po Twojej recenzji nawet ze zdwojoną siłą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisarz jest oczywiście mi znany, ale wstyd się przyznać - nie czytałam jeszcze żadnej książki jego autorstwa. Muszę to koniecznie nadrobić, bo widzę, że warto. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

 

Spis moli